Może i wyglądam jak przedszkolak, według mojej siostry również jak bohaterka tej piosenki. Ale mam to w nosie, bo sweter jest ciepły, miękki, kolorowy, do tego wywołuje uśmiech i świetnie się w nim czuję. W sam raz na deszczową pseudozimę. :) (Wybaczcie głupie miny, ale mam wrażenie, że romantyczne pozy i zamyślona twarz tu zdecydowanie nie pasują ;>)





zdjęcia- Katherine
sweter- szmateks
płaszczyk- Benetton
buty, czapka- H&M
szalik- sklep indyjski dawno temu
torba- vintage
Idealny! Miny też :)
OdpowiedzUsuńświetny jest ten sweter!!
OdpowiedzUsuńnie no sweter zajebisty:D
OdpowiedzUsuńSwietny sweter, fajny kolor!!!
OdpowiedzUsuńhttp://jozefinafashion.blogspot.com/
ostatnie zdjęcie rządzi! :D
OdpowiedzUsuńlightseelie
wspaniale!
OdpowiedzUsuńej, jest zawodowy! : D
OdpowiedzUsuńsuper słodko, bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba! Jestem na TAK! Nie ma to jak wiosna przed wiosną:)
OdpowiedzUsuńZAJEBISTY sweter - bomba!!!
OdpowiedzUsuńhttp://maszynownia.blogspot.com/
ten sweter to kolejny dowód na to,że lumpy są wspaniałe;DD
OdpowiedzUsuńFantastyczny sweter
OdpowiedzUsuńŚMIESZNY <3
OdpowiedzUsuńłał, sweter jest cudowny:D a mi jest strasznie miło, że zaglądasz od czasu do czasu do mnie! pozdrawiam serdecznie i do Ciebie też będę wpadać, w ogóle jak tak sobie pooglądałam Twoje (śliczne) zdjęcia, to sobie przypomniałam, jak bardzo brakuje mi szafowania ;) całusy!
OdpowiedzUsuńPS historia w rzeczy samej bardzo romantyczna! chciałam napisać "że też bez happy endu", ale w sumie, jak rozumiem, happy end był, tylko w taki trochę przewrotny sposób, bo z innym bohaterem? ;)
Kaja, mam nadzieję, że happy 'never-ending-story'! :) ale przewrotnie to wszystko wyszło. :)
OdpowiedzUsuńmi się z kolei coraz mniej chce się szafować (co raczej widać), za to coraz bardziej widzi mi się, żeby po prostu tylko pisać bloga. :)
faktycznie, myślałam, że kiedy tu znowu wejdę, zostanę zasypana nowymi postami, a tu znowu powitał mnie sweterek :) a czy Ty może bloga gdzieś masz, czy to jeszcze w sferze planów? :)
OdpowiedzUsuńPS a na te listy Osiecka-Przybora też sobie zęby ostrzyłam, chociaż też mi się wydawało, że to taka intymna korespondencja, może zbyt, żeby ją czytać!;))
OdpowiedzUsuńten sweter jest wspaniały! pozytywnie zakręcony! :)
OdpowiedzUsuńbardzo fajne,wesołe,naładowane optymizmem zdjęcia,czekamy na wiosenne wpisy i zapraszam do siebie
OdpowiedzUsuńJak pozytywnie;-) Aż się chce uśmiechnąć:-) Buty bardzo mi się podobają.
OdpowiedzUsuń