Uwaga, chwilowo odbiegamy od spraw związanych z ciuchami- przez kilka następnych notek będę pisała o miejscu z którego pochodzę- regionie śląskim. :) Nie wiem czy jestem dobrą osobą do reklamowania Śląskiego- nikt z mojej rodziny nie pracował na kopalni, do niedawna nie wiedziałam co to kołoczyk, czy wuszt (od razu tłumaczę- pierwsze to jakiś rodzaj drożdżowki, a drugie to kiełbasa ;>), rodzina też od niedawna związana jest z tym regionem. Jedyne co potrafię, to zaśpiewać kilka śląskich piosenek (II nagroda za wykonanie piosenki "Dzieweczko ze Śląska"- pamiętam jak dziś) i wyrecytować „Murzynka Bambo” w wersji gwarowej- coś w końcu wyniosłam z podstawówki. Zresztą Gliwice to też nie "najbardziej śląskie ze śląskich miast". To miasto to dynamicznie rozwijająca się kulturowa mieszanka- było pod panowaniem czeskim, niemieckim, polskim. Każde władania zostawiło inne ślady swojej obecności. Ja jednak napiszę krótko o miejscach związanych z narodem, którego kultura od niedawna mnie szczególnie interesuje, a także mocno związanym z Gliwicami- a mianowicie narodem żydowskim. Nie mam ambicji w tej chwili opisywać dokładnie historii, nie jestem w tym specjalistką, a inni już to za mnie zrobili, tak więc zapraszam na stronę, na której można poczytać o historii gliwickich Żydów, pooglądać zdjęcia i ściągnąć przewodnik z którym można przespacerować się po miejscach związanych z Żydami w Gliwicach- polecam! :)
Ja tymczasem w ostatnią niedzielę, mimo ulewnego deszczu odwiedziłam dwa cmentarze żydowskie, korzystając z faktu, że w końcu po wielu latach można je normalnie zwiedzić. (Normalnie- bo znam zdesperowanych pasjonatów, którzy dostawali się tam w zgoła mniej przepisowy sposób). Co prawda, na razie tylko raz w miesiącu... Tak więc, następna okazja- 20 czerwca. A tymczasem zostawiam Was z kilkoma zdjęciami i krótkim opisem.
Stary cmentarz na ulicy Na Piasku- założony w 1815 roku, spoczywają tu osoby zasłużone dla Gliwic- Troplovitz, Meyerowie, Kleczewscy. Miejsce naprawdę niezwykłe- niezbyt dobrze zadbali o niego ludzie, więc zrobiła to natura i porosła cały cmentarz bluszczem. Tu i ówdzie kwitną konwalie. Jest bardzo cicho. Zostawiam Was ze zdjęciami, może niezbyt dobrymi, ale choć odrobinę oddającymi urok tego miejsca.
Kolejny cmentarz- na ulicy Poniatowskiego. Niestety, wbrew zapewnieniom, nie był otwarty. (No dobra, rozumiem, lało.) Istnieje od 1903, przy cmentarzu wybudowano w listopadzie 1903 roku okazały i imponujący neogotycki dom przedpogrzebowy według projektu wiedeńskiego architekta Maxa Fleischera. Z tego co wiem kilka lat temu miasto przejęło od Gminy żydowskiej te tereny i ma być przeprowadzony remont, a następnie powstać miejsce związane z kulturą i historią śląskich Żydów. Co z tymi planami- trudno mi powiedzieć, bo na razie nie widać, żeby wiele się działo, ale jestem dobrej myśli. Kilka zdjęć, które udało mi się zrobić:
Chciałabym jeszcze wspomnieć o ciekawej, choć momentami mocno kontrowersyjnej akcji "Tęsknie za Tobą, Żydzie", tu można przeczytać wspomnienie dotyczące gliwickiego Żyda.
*Tytuł notki zainspirowany tą grupą na Facebooku ;)
PS- Miało się tu znaleźć trochę zdjęć z ciekawych, spacerowych miejsc w Gliwicach, ale jak na razie jedyne ciekawe obrazy z tego miasta, to studenci Politechniki pływający na pontonach i kajakach...
Jak tak dalej pójdzie to w następnej notce wystąpię przebrana za pirata.
PS2- Jadę na imprezę po drugiej stronie Wisły, ahoj!
środa, 19 maja 2010
Nie mamy tu trawy z betonu i kominów zamiast drzew*
poniedziałek, 10 maja 2010
Luz blues

Ta notka jest edytowana enty raz. Bo nie chce mi się pisać o ciuchach, jako że ostatnio mało mnie interesują. Interesuje mnie bieszczadzkie słońce, zielone połoniny, wiatr we włosach i różne inne sentymentalne głupoty. Ale w pisaniu o tym, że nie chce mi się pisać o ciuchach jest też pewna nutka fałszu, bo jednak wrzucam uciuchowione, a nie uduchowione zdjęcia. W trampkach lepiej się biega na tramwaj i przeskakuje przez kałuże. Zegarek naprawdę chodzi. Miłego dnia.




zdjęcia- Mme Brzydka
bluzka- z szafy Cioci ;), czyli pewnie niezły vintage
koszula- szmateks
spodnie- Zara
trampeczki- Converse
zegarko- łańcuszki- Urban Outfitters
PS- Zaczęła się u mnie kampania promocji Śląskiego. Tak więc proszę się nie zdziwić, jeśli zobaczycie tutaj notki dotyczące czegoś innego niż ciuchy, nie będzie to oznaczało, że pomyliliście blogi. ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)